Trwa ładowanie proszę czekać ...

Jak przygotować się do wycieczki do Wietnamu?

21 listopada 2014

Przede wszystkim, wyjeżdżając dokądkolwiek, zawsze warto zabrać mapę. Może się również przydać solidna dawka humoru i dystansu do siebie, trochę optymizmu, kilka podstawowych leków i... fajne towarzystwo. Ale po kolei.

Przygotowanie do wycieczki do wietnamu

Zacznijmy od tego, że Wietnam jest krajem położonym w południowo wschodniej Azji i już z tego tytułu czeka tam na nas kilka niespodzianek, jak choćby zupełnie odmienna od naszej flora bakteryjna. Mówiąc oględnie, możemy spodziewać się rewolucji żołądkowych, i to bynajmniej nie dlatego, że jakiś Wietnamczyk chciał nam zrobić na złość i dosypał nam czegoś do zupy. Prawdopodobne użył do niej tych samych składników, co zwykle – sęk w tym, że dla naszych europejskich żołądków będzie to czysta egzotyka i mogą zareagować dość gwałtownie.

Kolejną sprawą, mogącą utrudnić nam życie (lub zepsuć wakacje) jest kwestia tamtejszych chorób. Tutaj na szczęście możemy sobie pomóc, wystarczą bowiem szczepienia, przy czym większość z nich trzeba odbyć z pewnym wyprzedzeniem, najlepiej 4-6 tygodni przed wyjazdem. Z atrakcji czekających nas w Wietnamie należy wymienić żółtą gorączkę oraz malarię. Oczywiście, nie czają się one na każdym kroku i nie należy patrzeć na ten kraj przez pryzmat tego, co strasznego może nam się stać. Warszawa też jest niebezpieczna, a kiedyś nawet znajomy znajomego złapał tam żółtaczkę i krosty. Należy jedynie mieć na uwadze fakt, że są rejony, w których pewnie choroby występują endemicznie i przed wyjazdem zapytać o poradę lekarza.

Skoro już kwestie zdrowia mamy odfajkowaną, skupmy się na dokumentach: wybierając się do Wietnamu, pasowałoby mieć wizę. Niestety, nie załatwimy jej na granicy i należy zatroszczyć się o nią wcześniej. Można ją bez problemu dostać (w końcu to nie nasze sojusznicze USA) w każdej ambasadzie lu konsulacie na świecie, np. w Warszawie na Wilanowie.

Oprócz aktualnych dokumentów, w każdej podróży przydadzą się również pieniądze. Wietnam jest krajem stosunkowo tanim, a pieniądze można wymienić w każdym dużym mieście, w kantorze, ale również w... sklepie jubilerskim, co może stanowić dla nas pewną nowość. Bankomaty często nie respektują polskich kart płatniczych, ale mając wypukłą kartę visa oraz paszport, można wypłacić pieniądze w każdym większym oddziale banku.

A skoro już nie dopadnie nas choroba ani inna klątwa, rozwiążemy kwestię pieniędzy i dokumentów, warto skupić się na przyjemniejszych sprawach. Po pierwsze, przed podróżą weźmy do ręki mapę i zauważmy, że Wietnam to dość długi kraj. W zależności od tego, ile czasu zamierzamy tam spędzić, inaczej powinniśmy zaplanować naszą podróż. Nie sposób obejrzeć i doświadczyć wszystkiego w tydzień, a jeśli nawet będziemy próbować – zafundujemy sobie maraton zamiast wakacji. Co więcej, Wietnam, tak samo jak Polska, jest krajem złożonym z wielu różniących się zasadniczo regionów. Podobnie, jak w przypadku naszego kraju, gdzie inne atrakcje spotkamy na Mazurach, a inne w Zakopanem, Wietnam jest krajem zróżnicowanym zarówno pod względem przyrodniczym, kulturowym jak i finansowym. Najweselszą, najbogatszą i najbardziej kosmopolityczną częścią kraju jest rejon Sajgonu i okolic. Spotkamy tam zupełnie inny Wietnam, niż np. w dolinie Rzeki Czerwonej, gdzie leży najbiedniejsza i najbardziej konserwatywna część kraju, ale z punktu widzenia turysty – najciekawsza. Wzdłuż granicy z Kambodżą i Laosem natomiast napotkamy głównie nieprzebytą dżunglę. To co, w drogę?